Współczesna NIEOBECNOŚĆ.

Bardzo bolesny temat. Myślę, że dotyczy nie tylko rodzin dysfunkcyjnych, ale niestety większości rodzin w Polsce. U mnie rodzic był nieobecny, mimo fizycznej obecności w domu, bardzo często. Alkohol zabiera rodziców w swoje objęcia często na długie dni. Moja mama piła 3-4 dni. Wtedy była nieobecna. Nie poświęcała mi czasu. Ciągle słyszałam, że jest zajęta ważnymi sprawami – to było picie i oglądaniem telewizji. Ciągle tylko jutro, jutro i jutro i to jutro nigdy nie następowało. Potem gdy już trzeźwiała to nadganiała obowiązki za te stracone dni. Pranie, gotowanie, sprzątanie. Dla mnie znowu brakowało czasu.

Kochałam ją, ale zaczynałam nienawidzić SIEBIE bo przecież musiało być ZE MNĄ COŚ NIE TAK, że moja kochana mama wolała spędzać czas przed telewizorem z butelką wina niż ze mną.

Gdybym była fajna, chciana i kochana, to chciałaby ten czas spędzać ze mną. Tak właśnie myśli małe dziecko. Tak właśnie myślałam ja. W ten sposób rodziła się moja nienawiść do samej siebie. Mamy nie przestałam kochać. Kochałam ją jeszcze mocniej, Myślałam, że jak się nią zaopiekuje to zasłużę na jej miłość. Myślałam, że ona potrzebuje mojej miłości żeby przestać pić. Myślałam, że moja miłość, opieka pomogą jej. W ten sposób wpadłam w nadmierną odpowiedzialność.

#trauma#dziecinstwo#trudnedziecinstwo#dda#wwo#ocalicsiebie#emocje#relacje#psychika#zdrowie#zdrowiepsychiczne#kominikacja#dysfukncyjnarodzina#samoswiadomosc#zmiana#rodzice#dziecko#miłość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *